Moje ulubione rozpoczęcie każdego posta jest godziną o
której wstaję z łóżka. Kiedyś była to 6 rano, teraz jest to 5:25. Fantastycznie
brzmi prawda? W dodatku dzień kończy się zanim wyrobię wszystkie aktywności,
które chciałabym wykonać. NIE, NIE NARZEKAM.
Linki
- Przepisy
- Hobby
- Podróże
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Life. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Life. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 sierpnia 2018
niedziela, 12 sierpnia 2018
Adidas Runners Warsaw
Jestem od ponad dwóch tygodni w Warszawie i już zdążyłam wypróbować kilka klubów fitness w poszukiwaniu idealnego miejsca, w którym zatrzymam się na dłuższą metę. Byłam w jednym, szczególnym klubie fitness, po którym szczęka leżała mi na ziemi. Wcale nie dlatego, że trening był tak wymagajacy, ale dlatego że facet prowadzący zajęcia ze sztangami powinien wrócić do oślej ławki na AWFie niż prowadzić te zajęcia.
Muzyka kompletnie niezgrana z jego ruchami, po sali lata jak komar zamiast ćwiczyć i motywować przy tym swoją grupę. Najlepsze okazuje się jednak to, że udajac największego macho na sali (będąc patykiem bez grama mięśni) - bierze na własną sztangę obciążenie 40 kg, którą raptem 3 razy ledwo podnosi przeginając miednicę tak bardzo w przód, że tylko czekałam - kiedy połamie sobie kręgosłup. Po tak bardzo nieudanym treningu, poszłam wyjeździć moje rozczarowanie na rowerze. No i późniejsze grillowanie u Marty przywróciło mój poziom kortyzolu do odpowiedniego poziomu - w ten dzień pełen niespodzianek.
Minęły 24 godziny, kiedy
Subskrybuj:
Posty (Atom)

